Strona główna > testy zawodowe > wypalenie zawodowe, czy tylko przebranie miarki…(1)

wypalenie zawodowe, czy tylko przebranie miarki…(1)

Dlaczego właśnie ja? O źródłach i przyczynach wypalenia zawodowego.

Nie ma niestety prostej odpowiedzi, dlaczego jedni ludzie wypalają się a inni nie. Powodów jego wystąpienia może być wiele. Osoby, które zgłaszają problem wypalenia często identyfikują różne jego przyczyny. Jak pewnie przypuszczacie na rozwój wypalenia ma wpływ to, w jakim środowisku pracujemy. Jeśli jest ono szczególnie dla nas obciążające, wówczas istnieje większe ryzyko jego wystąpienia. Jednak dlaczego nie wszyscy się wypalają pracując w analogicznych warunkach? Wiele zależy od naszych „wewnętrznych zasobów” (postawy, wartości, cele, cechy osobowości, temperamentu, wykształcone sposoby radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, sposób interpretacji zdarzeń).

Przygotowaliśmy nowy test. Diagnozuje on poziom wypalenia zawodowego.  Sprawdźcie, czy jesteście narażeni na ten syndrom oraz jego złe skutki. Zobaczcie tez jak się ustrzec przed nimi oraz jak pracować żeby nie zdążyć się wypalić🙂

za kilka dni więcej o wypaleniu.

kolejny tekst: o wypaleniu raz jeszcze

Kategorie:testy zawodowe
  1. 25/10/2010 o 18:33

    Jeśli wypalenie zawodowe uznać za kryzys, to chciałoby się powiedzieć, że „taki kryzys jest szansą”. Przeczytałem niedawno.
    Szansą na zmianę, na wyzwolenie się i w efekcie na rozwój. Chyba jednak potrzeba do tego odwagi.

    Pisze Pani – „nie spali się ten, kto nie płonie”. Działa na wyobraźnię, chociaż ja bym tego tak ekstremalnie nie widział. Większości z nas daleko w pracy do temperatury płomieni. W życiu się nudzi prawie wszystko, stąd są ograniczone możliwości ciągłej stymulacji. Znam wyjątki, które np dociągają już do dziesiątki ukończonych studiów wyższych i nadal nie mają dosyć. Znam zawody, które uzależniają narkotycznie – jak praca na wizji w telewizji. Tam wypalenie zawodowe bywa pozorne i chwilowe, i tak, do zawału lub zwolnienia.

    Kiedyś się spytałem: – Po co ci to? Usłyszałem – „Mam fun”. I to jest chyba najważniejsze, łączenie pracy z zabawą, obowiązków z przyjemnością. Wtedy szansa na wypalenie obniża się. Dla mnie w pracy najgorsze, co mogę spotkać – to sztampa. Jeśli czuję, że zaczynam realizować znowu takie same projekty, mowie sobie tak:
    „Myśli kozioł: Coś dla ciebie
    ta zabawa nie jest zdrowa.
    Idź ty lepiej, koziołeczku
    szukać swego Pacanowa. ”
    (Karol Makuszyński)

    Oczywiście, to co powyżej jest postawą życzeniową. Nie każdy może pozwolić sobie na zmiany. Pani na poczcie, u której wysyłam listy do Warszawy, raczej nie wygląda na potrzebującą zmian, do emerytury będzie stawiać pieczątki i narzekać że nie mam drobnych albo że wolno znaczek naklejam. Ale przypomina mi się chińskie przekleństwo „abyś żył w ciekawych czasach”. Niek†órzy, może nie oczekują pracy ciekawej a jedynie prostej. Ale o tym nie wiem, to bardziej domysły.

    Ciekawy pomysł na test, ja bym na taki nie wpadł i to cieszy, że od myślenia jest Testree.pl🙂

    Łączę ukłony.

    • testree
      25/10/2010 o 22:54

      dziekuję za ciekawe spojrzenie. wypalenie zawodowe nie jest jednak momentem, w którym człowiek nagle podejmuje decyzję o zmianie. to długotrwały proces, który latami może narastać niczym mech na ławeczce pod domem.
      wypalenie nie jest przepracowaniem. nie jest pracoholizmem. nie jest znudzeniem. jest zespołem symptomów, które łącznie powoduja, że człowiek po prostu już nie może pracowac tak jak pracował, z tymi ludźmi, w tych warunkach, z takimi klientami, w takim obszarze, na taki temat, z takim poczuciem wpływu, sensu, czy satysfakcji.
      nie może i już. a czy za tym pojdzie zmiana…
      nie musi, najczęściej nie idzie. przynajmniej radykalna. ale tez w przypadku niskiego poziomu wypalenia zawodowego, zmiana nie musi oznaczać burzenia struktur ani przekraczania Rubikonu. Wystarczy czasem byśmy zadbali o komfort swojej pracy, czasem o zmiane sposobu patrzenia na wykonywane obowiązki. Czasem wymaga redukcji oczekiwań albo wręcz przeciwnie.
      czasem jednak, rzeczywiście trzeba wstać i wyjść…
      zachęcam do wypełnienia testu i przeczytania raportu. W nim przebogaty materiał na temat przyczyn, objawów, konsekwencji oraz środków zaradczych.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: